hejjjka, tutaj anka. nie dawno postanowiłyśmy zz moją ukochaną bff’ką martusią, założyć bloga. bedzię on o naszym fascynującym życiu, o czym marta już wspominała, więc, no tak teraz popiszę trochę o sb .
A więc tak, mam na imię Anna, ale wolę kiedy nazywają mnie anka, aneczka lub anulka. Bardzo kocham śpiewać i tańczyć (właśnie tak się poznałam z martusią, poprzez nasze wspólne zajęcia taneczne), Oczywiście kocham Justina Biebera, i tak jak mówi marta, on wszystko sam wymyśla, i nawet nie potrzebuje choreografa, bo justin jest swoim choreografem (wow trudne słowo, musiałam użyc googl’a żeby sprawdzić
czy dobrze napisałam:)).
Marta, już mówiła o swoim okropnie smutnym przeżyciu z jej byłym, [*] mam nadzieje że dziewczyna się pozbiera, i wogóle on jakiś niepoważny był, ale wystarczy już o niej. Popiszę teraz coś co mi się stało pare tygodni temu, jest to dosyć drastyczna historia ale dobra czytajcie na własną odpowiedzialność. no więc tak, czytałam książkę(nie śmiejcie się ze mnie plssss), na j . polski o jakiś rycerzach z Niemiec, i było dosyć póżno więc byłam zmęczona, tak przy okazji chodzę totalnie późno spać o jakiejś 22 nawet czasami 23, no i jak mama na mnie krzyczała żebym się już położyła to kiedy odkładałam książke, to nie była zamknięta do końca i kartka mnie uszczypneła w palec !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jednakże byłam tak przestraszona że aż się wydarłam na cały głos, bo myślałam że to jakiś pająk czy co, ale patrze i nic nie ma . Jak wam się coś takiego kiedykolwiek stało to mówcie, bo naprawdę się boje że mam jakieś opętane książki.. od tamtego czasu próbuje jak najmniej czytać. Mam nadzzięje że nikogo tym nie wystraszyłam,
ANKA :********
No comments:
Post a Comment